|
Jesteś tu: Strona główna
|
|
Aktualności
|
|
Spełnione marzenie Czesława Miłosza
|
Spełnione marzenie Czesława Miłosza
|
Długa kolejka po autografy do Andrzeja Franaszka, inspirująca rozmowa wybitnych interpretatorów twórczości noblisty, a także prezentacja niezwykłej multimedialnej instalacji – oto bilans pierwszego dnia 2. Festiwalu Czesława Miłosza.
Dokładnie w południe rozpoczęła się wczoraj konferencja prasowa, na której organizatorzy opowiadali o idei festiwalu. Otworzył ją poseł Jerzy Fedorowicz, jedna z najbardziej zaangażowanych w sprawę Miłosza osób, która podziękowała w imieniu Marszałka Sejmu za przygotowanie festiwalu. – Tu odbywa się teraz święto duchowe Miłosza! – stwierdził Fedorowicz. Dyrektor Instytutu Książki, Grzegorz Gauden, potwierdził, że 2. Festiwal Miłosza to najważniejsze wydarzenie Roku Miłosza w Polsce. Dodał przy okazji, że 100. rocznicę urodzin poety fetuje cały świat. – Według moich danych ukazały się 53 pozycje w najróżniejszych językach – wyliczał. Wiceprezydent Krakowa, Magdalena Sroka, przyznała z kolei, że impreza wpisuje się w kulturalną aktywność w mieście. – To przecież tutaj tworzy się najważniejsza polska literatura i krytyka, a społeczność Krakowa buduje się wokół środowisk kultury, sztuki, nauki. - Jestem ogromnie szczęśliwy, bo spełnia się marzenie moje, a także marzenie Czesława Miłosza. On nie oczekiwał od nas hołdów, ale tego, byśmy dostrzegli, jak wielką bibliotekę po sobie zostawił – mówił dyrektor programowy festiwalu, Jerzy Illg. – Miłosz zawsze promieniał szczęściem, że właśnie w Krakowie może gościć wybitnych przedstawicieli świata literatury. To tu w końcu jest wspaniały kościół św. Katarzyny, Synagoga Tempel, sale uniwersyteckie, wyjątkowa krakowska publiczność – mówił Illg, nawiązując do festiwalowych miejsc spotkań z poezją. Południowa konferencja prasowa odbyła się w Pawilonie Miłosza, który mieści się przy Placu Szczepańskim i który od rana budził żywe zainteresowanie przechodniów. W specjalnej, nieco pająkowatej budowli, przez najbliższe kilkanaście dni będzie można uczestniczyć w niezwykłym multimedialnym spektaklu przygotowanym przez Marka Chołoniewskiego i Miłosza Łuczyńskiego. Połączenie dźwięku i obrazu, a także technik video tworzy niezwykły spektakl, który przybliża poezję i biografię Miłosza. – Trzeba to zobaczyć, trzeba tego posłuchać, najlepiej po zmroku – zachęcali autorzy instalacji.
W Pawilonie Miłosza popołudniem odbyły się też dwa ważne spotkania. Na pierwszym z nich centralną postacią – obok Miłosza – był Andrzej Franaszek, autor wydanej właśnie przez krakowski Znak monumentalnej (niemal 1000 stron!) biografii noblisty. Franaszek, który z Miłoszem „spędził” ostatnie 10 lat, opowiadał nie tyle o pracy nad książką, ile o człowieku, którego opisywał. – Był człowiekiem o niezwykłym polu energetycznym. Ludzie zakochiwali się w nim – opowiadał Franaszek. – Miłosz miał ponadto potrzebę samodzielności, samowystarczalności, eskapizmu. Nie ma też co ukrywać, że był na sobie szalenie skoncentrowany, jak artysta. Jednocześnie obecne było w nim olbrzymie pasmo bólu, nieszczęścia, cierpienia. Franaszek stwierdził, że Miłosz jako jednostka wrażliwa „nieustannie wracał, poszukiwał akceptacji, szukał rozgrzeszenia”. Rodzajem odkupienia dla poety miało być między innymi tłumaczenie ksiąg biblijnych. O tym, że publikacja biografii Miłosza pióra Franaszka jest wydarzeniem, przekonany był również prof. Marian Stala. – To zmienia sposób patrzenia na poetę. Ta biografia jest tak szczegółowa i tak świetnie pomyślana, że każdy następny, kto będzie mieć nowe pomysły, musi ją potraktować jako ważny punkt odniesienia – komplementował książkę krytyk i historyk literatury z UJ.
Wieczorem, także w Pawilonie Miłosza, odbyła się rozmowa wybitnych interpretatorów autora „Trzech zim”. Opowiadali oni nie tylko o jakości tej twórczości, możliwościach odczytania, Mickiewiczowskiej stylizacji biografii Miłosza, ale i o roli, jaką odegrała poezja noblisty w ich życiu. Prof. Aleksander Fiut z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor wielokrotnie wznawianej monografii o poezji noblisty „Moment wieczny”, powiedział, że długo szukał języka, w którym mógłby wyrazić swoją myśl o Miłoszu. – Moja praca rodziła się z próby zrozumienia. A, jak powiadają, żeby coś zrozumieć, trzeba napisać książkę – mówił, zwracając uwagę na nurt mistyczny tej „wybitnej polskiej poezji”. Prof. Marian Stala wyznał, że nazwisko Miłosza po raz pierwszy usłyszał od swojej polonistyki. Autor „Traktatu moralnego” był jej zdaniem „największym współczesnym polskim poetą”. – Działo się to około roku 1969/70 i w małym mieście, w którym wówczas się uczyłem, nie można było znaleźć żadnej książki Miłosza. Ale, jak przyznał sam krytyk i historyk, poeta dał się poznać na „poziomie londyńskim”. Prowadzący dyskusję Jarosław Klejnocki przyznał, że czyta Miłosza jako poszukiwacza sprzeczności. Zgodził się z tym prof. Marek Zaleski, krytyk literacki, autor rozprawy „Zamiast. O twórczości Czesława Miłosza”. – Znaleźć tu można desperacką próbę zaradzenia niemożności i sprzeczności. Jest to niesłychanie dramatyczne – mówił Zaleski. Stala zwracał uwagę na zmienność tej poezji, podkreślał równocześnie, że Miłosz był niesłychanie świadomym poetą, co „trochę pomaga” w czytaniu tej poezji. – Dostarczał nam kluczy poprzez wskazywanie poetów, których cenił – mówił Stala.
Pierwszy dzień festiwalu to także pierwszy dzień – trwającej do piątku – konferencji naukowej o Miłoszu. Miłośnicy kina mieli z kolei okazję uczestniczyć w przeglądzie filmów poświęconych nobliście (pokazy odbywają się w Kinie pod Baranami).
Dzisiaj kolejny dzień festiwalowych imprez, spośród których szczególnie interesująco zapowiadają się zwłaszcza spotkanie „Wokół książek” (godz. 16 w Pawilonie Miłosza) oraz wspomnienia przyjaciół poety (godz. 18, również Pawilon Miłosza).
Marcin Wilk |
|

fot. Tomasz Wiech
|
|
|
Miejscamilosza.com to internetowy odpowiednik instalacji „Pawilon Miłosza”, prezentowanej w ramach 2. Festiwalu Czesława Miłosza. Strona, dostępna w języku polskim i angielskim, jest zaproszeniem do świata pisarza, do odwiedzenia istotnych dla jego twórczości miejsc w nowej technologii. Internauci mogą w indywidualny sposób decydować o charakterze wizyty na stronie: wybierając miejsce i sposób jego prezentacji, czy dostosowując sposób wyświetlania projekcji do swoich preferencji lub możliwości technologicznych.
Zapraszamy na dwie projekcje filmu Joanny Helander i Bo Persona „Walc z Miłoszem” na Śląsku. Pierwsza w Katowicach 9 maja - Kinoteatr “Rialto” (w ramach ArtWizje2012. Przegląd filmów o sztuce). Druga w Gliwicach 13 maja - Scena Bajka – Kino Amok/ mała sala (w ramach 23. Gliwickich Spotkań Teatralnych).
Ambasada RP w Estonii zaprasza 8 maja do Biblioteki Miejskiej w Tartu na promocję "Rodzinnej Europy" Czesława Miłosza - wydanej w kwietniu 2012 przez Wydawnictwo Hendrika Lindepuu dzięki wsparciu Instytutu Książki z Krakowa. Wydarzenie odbędzie się w ramach „Salonu polskiego”, który stanowi element programu Festiwalu Literackiego Prima Vista.

|
|